Damska rzecz - wszystko dla kobiet

Facebook

Nowa strona 1
 

Ostatnio przeglądane

Poród na wesoło...powspominajmy


Drogie Panie każda z nas poród przechodziła inaczej, jedna wspomina go lepiej inna gorzej. Dodajmy otuchy tym, które na cud narodzin czekają, a same powspominajmy.

U mnie było tak; pierwsze dziecko poród 12 godzin. Wody odeszły mi w nocy, budzę męża informując go o tym, on zaspany „ to co ja mam robić” ….to mnie już rozłożyło, ale w końcu to jego pierwsze dziecko ;) W szpitalu troszkę się pomęczyłam no i w końcu przyszedł ten moment. Przyszedł lekarz, popatrzał na mnie i się śmieje, że najmniejszy lekarz dostał najwyższą pacjentkę ( wtedy mnie to nie śmieszyło, teraz owszem). Po wszystkim pan doktor zabiera się za szycie i pyta czy chce cos dostać do żyły bo miejscowe znieczulenie już dostałam , ja na to, że biorę wszystko co się da. Pan doktor bierze igłę do ręki, a ja „proszę mnie ładnie pozszywać” na co on „to może męża zawołam, żeby wzór zatwierdził”.

Drugi poród: znów wody odeszły mi w nocy, ale tym razem mąż był w pracy. Zadzwoniłam, oczywiście kazałam mu się nie spieszyć ( przecież 1 poród trwał 12 godzin).W drodze do szpitala bóle się nasilają. Dojechaliśmy, na miejscu oczywiście sterta papierków do wypisania. Poziom bólu wzrasta, pielęgniarka się mnie pyta kim jestem z wykształcenia, a ja na to że męża zapytam bo nie pamiętam. Później lewatywa ….i bardzo już szybka akcja. Pielęgniarka się pyta czy poród rodzinny, ja na to że tak. Ona „o ile mąż się zdąży przebrać”. Na szczęście zdążył, na ostatnie 5 minut. A pan doktor stoi i nie może się nadziwić, że taka szybka akcja porodowa bez żadnych dopalaczy. W sumie 4 i pół godziny.



Od Komentarz
2010-03-01 anna M. Poród jest piękny ale tylko dlatego że masz świadomość tego żę wychodzi z ciebie KTOŚ nowy ,cudny ,oczekiwany.i choćby był on cieżki,z problemami po pewnym czasie juz sie tego tak nie pamięta. Liczy sie tylko dziecko i miłośc do niego która jest z dnia na dzień coraz większa
2010-01-30 Magda O. Najfajniejsze są reakcje mężów, których to wydarzenie niejdnokrotnie przerasta. Mąż mojej koleżanki, kiedy poinformowała go o tym, że odeszly jej wody odrzekł ..."no nie żartuj, ja akumulator teraz ładuje.." Wtedy myślała, że go zabije, ale teraz opowiadając tę historię, śmieje się do łez. I tak chyba jest z każdym porodem. Zapomina się wszystko co złe, a pamięta tylko cudowne, piękne chwile - bo taki właśnie jest poród. PIĘKNY
2010-01-30 Magda O. Najfajniejsze są reakcje mężów, których to wydarzenie niejdnokrotnie przerasta. Mąż mojej koleżanki, kiedy poinformowała go o tym, że odeszly jej wody odrzekł ..."no nie żartuj, ja akumulator teraz ładuje.." Wtedy myślała, że go zabije, ale teraz opowiadając tę historię, śmieje się do łez. I tak chyba jest z każdym porodem. Zapomina się wszystko co złe, a pamięta tylko cudowne, piękne chwile - bo taki właśnie jest poród. PIĘKNY

Tylko zarejestrowany użytkownik może opublikować nowy komentarz.

Reklama

eBiuletyn-Newsletter