

Kompozycja i estetyka obrazu fotograficznego
Zawsze powinno nam zależeć na uzyskiwaniu zdjęć o oczywistej, wyrazistej treści i ładnej, miłej oku plastycznej formie. Innymi słowy - na uzyskiwaniu zdjęć dobrze skomponowanych. Takich, w których wzajemny układ występujących elementów: linii, plam o określonych wielkościach, kształtach i barwach, a w fotografii B&W odcieniach szarości, jest zgodny, harmonijny i mocno działa na oglądającego.
Dobrze skomponowana, harmonijnie zorganizowana fotografia ma te same walory, co dobrze namalowany obraz. To wytwór człowieka, który ma smak i który potrafi jasno wyrazić to, co chciał na zdjęciu pokazać, czytelnie wyrazić jego treść :)
Spójrz na to zdjęcie, które znalazłem w swoim archiwum, a które pochodzi z czasu, gdy byłem fotograficznym młokosem:

Czy podoba Ci się? Chyba nie... Nic tu do niczego nie pasuje. Ulica 'zjeżdża' nieco w dół, ukośne linie murku i balustrady też zgrzytają plastycznie, powodują dysonanse. W dodatku widać cienie latarń, których na zdjęciu nie ma... Tak, nie ma tu ładu elementów, jest dysharmonia, panuje chaos. Fotografia jest źle skomponowana.
Jednocześnie nie wiadomo, co chciałem na zdjęciu pokazać. Pociąg przejeżdżający wiaduktem? Ulicę? Murek? Balustradę? Nie wiadomo. Nie wiadomo, co jest jego treścią.
A teraz spójrz na tę fotografię:

| Zdjęcie autora |
W fotografii jest zasadą, że im mniej, tym lepiej. Duża ilość szczegółów bardzo często gubi klarowność, przejrzystość. Ot, najzwyczajniejszy w świecie las, sfotografowany 'pod słońce'. Rozchodzące się na boki pnie drzew... I dobry fotograficzny obraz. Miłe oku, plastyczne formy o oczywistej, wyrazistej treści.
Naturalnie, istnieją określone zasady kompozycji obrazu plastycznego. I choć współczesna sztuka fotograficzna nie wiąże z nimi w sposób bezwzględny wartości dzieła, kilka o nich słów.
Reguła 'złotego podziału' (trójpodziału). Polega na istnieniu punktów w prostokącie, na których najmocniej opiera się nasz wzrok. Wywodzi się z wrodzonego człowiekowi poczucia proporcji 5:8, a wyliczył ją Leonardo da Vinci. Jeśli prostokąt, którym jest zawsze nasze zdjęcie, podzielimy na trzy równe części liniami pionowymi i poziomymi, to punkty ich przecięcia nazwiemy punktami mocnymi, same zaś linie - liniami mocnymi. 'Złoty podział' 'trzyma' obraz mocno w ryzach - jest on zwarty i przejrzysty.
Stosując się do tej zasady, ważne elementy fotografii umieścimy w punktach mocnych bądź na liniach mocnych. A co najmniej w ich pobliżu.
Spójrz na dwa zdjęcia skonstruowane zgodnie z regułą trójpodziału:

Zdjęcie Macieja Radtke 'Mućki'

Zdjęcie Macieja Radtke 'Futbolista'
Oglądałem fotografie wielu osób skomponowane wedle tej reguły, przy czym nie znały one jej. 'Skorzystały' z niej intuicyjnie, dzięki plastycznemu wyczuciu, poczuciu ładu i harmonii. Znajomość tego kanonu na pewno nam się przyda. Jednakże nie powinniśmy trzymać się kurczowo zarówno tej, jak i innych kompozycyjnych zasad. Takie 'technokratyczne' podejście do komponowania obrazu fotograficznego, przywiązywanie nadmiernej wagi do kanonu, zubaża ów jakże wartościowy element nas samych, którym jest to, co w nas niewymierne, emocjonalne, przeżyciowe. Najważniejsze to jasno przedstawić na fotografii naszą myśl i nadać obrazowi dobrą formę.
Ważna jest decyzja, czy zdjęcie będzie pionowe czy poziome, czy może - kwadratowe? Spójrz na tę fotografię, przykład zastosowania zdecydowanego poziomu:

Zdjęcie Janusza Z. Sawickiego; Chełmno, widok na osiedle nad Browiną.
Oczywiście proporcje boków zależą przede wszystkim od rodzaju motywu (łącznie z jego ruchem, faktycznym czy pozornym: wznoszenie się budowli można potraktować jako utajoną formę ruchu, którą podkreślimy niewspółmiernie wysokim, wąskim formatem zdjęcia). Ale nierzadko jeden i ten sam motyw można bardzo różnie sformatować, zależy to od naszego zamierzenia, naszej inwencji...
Powinniśmy kadrować zdjęcia - w miarę możliwości czasowych - jak najbardziej precyzyjnie, zawsze wyobrażając sobie, jak będzie wyglądała gotowa fotografia, przy czym w przypadkach, gdy zamierzymy tworzyć zdjęcia czarno-białe, starajmy się 'patrzeć obrazami B&W'.
Nierzadko nie będziemy mogli podejść dostatecznie blisko do fotografowanego obiektu, by uzyskać przynajmniej poprawne zdjęcie. W przypadku fotografowania aparatem tradycyjnym - na filmie odwracalnym, nie będzie możliwości powtórnego skadrowania zdjęcia, maskowanie slajdów jest wśród fotoamatorów precedensem rzadkim i na ogół świadczy o poważnych błędach kompozycyjnych (abstrahuję tu oczywiście od komputerowej obróbki za pomocą odpowiedniego programu graficznego).
Po naświetleniu zaś barwnego filmu negatywowego i oddaniu go do minilabu, film zostanie wywołany i będą zrobione odbitki. Ale w niektórych minilabach będziemy mogli zażądać wykonania odbitek nie tylko w różnych formatach, ale także o różnych proporcjach boków. Pomijam tu naszą ingerencję w zakresie kadrowania zeskanowanego zdjęcia za pomocą komputerowego programu graficznego.
Można obraz skomponować statycznie bądź dynamicznie. Kompozycja statyczna jest plastycznie zrównoważona. Sugeruje spokój, bezpieczeństwo, ciszę, solidność. Kompozycja ta jest oparta na liniach i formach poziomych oraz pionowych. Przykłady zdjęć statycznych widzieliśmy wcześniej (las 'pod słońce', czy widok chełmińskiego osiedla).
W kompozycji dynamicznej linie i formy zdają się poruszać, ślizgać, przewracać, rozsadzać obraz. Linią najbardziej dynamiczną jest przekątna, linia akcji i czynu. Formy sprawiają wrażenie dynamiczne, jeśli są pochylone, znajdują się na płaszczyźnie ukośnej, albo też są zygzakowate czy nieregularne. Także często stosowane 'przerysowania' - skróty perspektywiczne, powodują wrażenie dynamiki. Wszyscy znamy wideoklipy, bardzo często artyści są tam zarejestrowani 'szerokim kątem', dlatego na przykład ręce, wysuwane w stronę kamery, czy zbliżane do niej twarze, stają się niewspółmiernie większe, tracą swe naturalne proporcje. Oczywiście podobnie jest w przypadku obrazów nieruchomych - fotograficznych: jeśli obiekt zdjęcia jest żywy, dynamiczny, czy 'emocjonalnie naładowany', często uwypuklimy to za pomocą odpowiednich środków kompozycyjnych.
Spójrz, Czytelniku, na zdjęcie śpiącego dorożkarza, nieco 'ożywionego' kompozycją po przekątnej... zresztą dzięki niej cały obraz 'trzyma się kupy':

Zdjęcie Macieja Radtke
'Zaczarowany dorożkarz'
Ważne znaczenie ma wprowadzenie do obrazu obramowania na pierwszym planie, czy bliższych planach. Wystarczy niekiedy jedna czy dwie gałązki, by dodać zdjęciu urody, głębi, skupić uwagę na głównym akcencie, podkreślić tak, jak na tej fotografii, nastrój malowniczego zakątka:
| Zdjęcie Michała Stokowskiego |
Także często stosuje się obramowanie na innych niż pejzażowe zdjęciach: architektonicznych, także reporterskich...
Komponujemy zdjęcia symetrycznie bądź asymetrycznie. Symetria jest jedną z najwyższych form porządku. Świadczą o tym przykłady z natury - doskonałe kształty płatków śniegu, regularne rozmieszczenie płatków wielu kwiatów - czy też przykłady dzieł klasycznej architektury sakralnej. Lecz owa symetria może także wywoływać uczucie nudy i monotonii. Podręcznikowym przykładem takiej symetrii jest horyzont, który dzieli obraz na dwie równe części.
Lekcja jest częścią kursu "Fotografujemy" publikowanego przez
Księgarnię Fotograficzną FotoSzop.pl"
Oraz link do strony http://www.fotoszop.pl/kurs/
Druga część tego tematu już wkrótce
Aktualnie brak komentarzy.
Tylko zarejestrowany użytkownik może opublikować nowy komentarz.