

częśc II
Spójrzmy jeszcze raz na zdjęcie lasu 'pod słońce', czy poniższy wizerunek melancholijnego mazowieckiego pejzażu, fotografii drogi śród wierzb, wiodącej hen hen daleko; zapewne do jakiejś odległej wsi:

Albo na tę jeszcze fotografię, będącą przykładem kompozycji centrycznej. Rozmycie zostało uzyskane dzięki obróceniu pierścienia zoomu w czasie naświetlania klatki filmu:

I zerknijmy raz jeszcze na nasze 'fotogeniczne' mućki... :)
Ludzie kręgu kultury zachodniej mają nawyk oglądania obrazów od strony lewej do prawej - tak piszą, tak czytają. W odniesieniu do sztuk plastycznych ów kierunek nawet swego czasu nazwano kierunkiem naturalnym. Z owym nawykiem wiąże się między innymi jedna kwestia.
Wyobraź sobie, Czytelniku, że zamierzasz sfotografować turystę, dźwigającego ciężki plecak i wspinającego się stromą tatrzańską ścieżką pod górę. Z której strony go sfotografujesz?
Albo inaczej: czy będziesz wolał, by na obrazku szedł on w lewo czy w prawo?
Otóż pragnąc podkreślić wysiłek wspinaczki, wybierzesz pierwszy wariant. Bowiem oglądając zdjęcie odniesiesz wrażenie, że turysta idzie jak gdyby ciężej, z większym wysiłkiem. Tak się dzieje właśnie za sprawą kierunku naturalnego. Także za sprawą tegoż, często umieszcza się najważniejszy element zdjęcia bliżej lewej krawędzi kadru. Choć nierzadko także po prawej jego stronie, komponując zdjęcie tak, by naprowadzić wzrok odbiorcy na ów motyw.
Następna zasada kompozycyjna: uwaga patrzącego nie powinna wybiegać poza ramy obrazu. A więc nie powinna ze zdjęcia 'wychodzić' nasza dziewczyna/chłopak; w związku z tym, jeśli na przykład idzie na zdjęciu w prawo, jego sylwetka powinna być umiejscowiona raczej po lewej stronie obrazu... Zaś na przykład samochód nie powinien z kadru 'wyjeżdżać' :)
Ale spójrz na fotografię, która - choć niezgodna z klasycznym kanonem kompozycyjnym - nie wątpię, podoba Ci się (zwróć też uwagę na efektowną nieostrość prawie całej reszty obrazu dzięki wodzeniu aparatu za zawodnikiem; czas naświetlania zdjęcia 1/80 sekundy)

O kategorii głębi ostrości pisałem w poprzednim odcinku. Powróćmy jeszcze do tego tematu. Jest to rzecz ważna i jednocześnie często niedoceniana. Najlepszy, najbardziej wyrazisty wizerunek twarzy można zepsuć pstrokatym tłem, zamiast zastosować tło nieostre, 'rozmyte', niekonkurujące plastycznie z modelem, nieodciągające od niego naszej uwagi i wprowadzające odpowiedni nastrój. Niejedna fotografia reporterska straci na czytelności, jeśli osoba, w zamierzeniu stanowiąca główny obiekt zdjęcia, 'stopi się' z innymi, znajdującymi się w różnych odległościach od aparatu. Wszystko zaś z powodu tego, że otwór obiektywu w momencie wykonywania zdjęcia będzie mały, tym samym uzyskamy dużą głębię ostrości.
Nieco o kompozycji barwnej
Jest ona sprawą bardzo subiektywną. Często zdjęcia barwne, które niejednemu się spodobają, drugiemu będą obojętne. Niekoniecznie nawet barwy 'nie mają prawa' 'gryźć się'. Bo i takie połączenia kolorów mogą okazać się przydatne dla wyrażenia określonych treści, czy podkreślenia cech charakterystycznych, a może także sprowokowania odbiorcy do bliższego przyjrzenia się obrazowi i spowodowania lepszego jego zapamiętania.
Przede wszystkim istnieją barwy ciepłe i barwy zimne. Te pierwsze, zawierające kolor żółty: czerwona, pomarańczowa, żółta, zielonożółta, zielona, wywołują 'ciepłe' odczucie. Owo 'ciepło' tych barw prawdopodobnie należy przypisać ich związkowi ze słońcem czy ogniem, które wypromieniowują ciepło i dużo fal świetlnych o długości odpowiadającej wrażeniu barwy żółtej.
Barwy zimne zawierają kolor niebieski. Są to barwy: niebieskozielona, niebieska, fioletowa, purpurowa i purpurowo czerwona. Wywoływane przez nie 'zimne' odczucie pochodzi zapewne stąd, że kolor niebieski jest dopełniający do żółtego oraz ze skojarzeń z ciemnoniebieskim, zimnym, północnym niebem, czy 'niebieskim lodem'. Tak więc, chcąc podkreślić serdeczność i bliskość ukochanej dziewczyny, będziemy woleli sportretować ją przy ciepłym świetle późnopopołudniowego słońca, a wizerunek bezwzględnego karierowicza okaże się bardziej wyrazisty, jeśli utrzymamy go w tonacji zimnej.
Określone barwy sugerują określone idee i pojęcia oraz wywołują określone skojarzenia myślowe. Czerwień jest barwą najbardziej agresywną, żywo podniecającą, najsilniej zwraca naszą uwagę. Ten 'gorący' kolor jest szeroko stosowany w reklamie, na okładkach książek, plakatach, opakowaniach. Ze względu na to, że czerwień sugeruje ogień i krew i jest symbolem niebezpieczeństwa, czerwone są zwykle sygnały ostrzegawcze, sztandary rewolucji. Na przeciwległym krańcu leży barwa niebieska - najbardziej bierna i najmniej rzucająca się w oczy ze wszystkich, spokojna i zimna. Kolor żółty jest przede wszystkim związany z przyjemnymi doznaniami: słońcem, ciepłem, wiosną... Barwa pomarańczowa, pośrednia między żółtą i czerwoną, jest 'gorąca', choć mniej niż czerwona...
Niechaj komponowanie barwne stanie się dla Ciebie fascynującą przygodą! Łącz różne rodzaje światła. Na przykład w przypadku zdjęć we wnętrzach będziesz mógł wykorzystać dzienne wpadające przez okno, żółte żarówek i wspomagające błysków flesza, co niejednokrotnie da kolorystycznie interesujący obraz. Wybieraj określoną pogodę i porę dnia do sfotografowania określonego obiektu architektonicznego czy sportretowania określonej osoby. Tę ostatnią poproś o nałożenie na siebie ubrania o określonych barwach. Wykorzystuj twórczo różnice między barwami ciepłymi i zimnymi, jaskrawymi i pastelowymi. Także czasem zmieniaj barwy, przez nałożenie na obiektyw odpowiedniego filtra czy drogą obróbki komputerowej, czyniąc to jednak roztropnie, mądrze.
Warto rozwijać dobry smak i wizualną wyobraźnię. Nie tylko poprzez uprawianie fotografii, ale także obcowanie z dobrą fotografią wykonywaną przez innych oraz innymi sztukami plastycznymi. Odwiedzajmy galerie sztuki, oglądajmy albumy mistrzów pędzla i mistrzów kamery fotograficznej. Przypatrujmy się zdjęciom zamieszczanym w gazetach i czasopismach, galeriach internetowych, czytajmy publikacje o fotografii. Ważne jest też obcowanie z literaturą piękną, reportażem, felietonem - między innymi dają nam dużo wolności wyobraźni. Warto również, sądzę, oglądać emitowane w telewizji filmy także pod kątem sztuki operatorskiej; na pewno znacznie więcej skorzystamy!
Lekcja jest częścią kursu "Fotografujemy" publikowanego przez
Księgarnię
Fotograficzną FotoSzop.pl"
Oraz link do strony http://www.fotoszop.pl/kurs/
Aktualnie brak komentarzy.
Tylko zarejestrowany użytkownik może opublikować nowy komentarz.