Damska rzecz - wszystko dla kobiet

Facebook

Nowa strona 1
 

Ostatnio przeglądane

KURS FOTOGRAFICZNY - PORTRET


Dawniej, gdy słabo jeszcze rozwinięta technika fotograficzna kazała naświetlać zdjęcia bardzo długo, twarze fotografowanych osób martwiały w sztucznym uśmiechu czy naburmuszonej powadze. Ponadto, po wykonaniu zdjęcia, dla "upiększenia" wizerunku wykonywano retusz, który jeszcze bardziej odczłowieczał delikwenta. Fotografia jako nowy środek wyrazu starała się wówczas naśladować malarstwo, a wychodziło to na ogół nieudolnie. Na tym etapie swego rozwoju nie wyodrębniła się jeszcze jako oddzielna, samoistna sztuka obrazowania rzeczywistości.

Także i dziś spotykamy się z produkowaniem wizerunków osób, niewiele mających wspólnego z właściwie pojętym portretem fotograficznym. Choćby wspomnieć o zdjęciach robionych przez przysłowiowych "niedzielnych pstrykaczy", którzy nie wykazują ani odrobiny wyobraźni, inwencji, ambicji. Uderzmy się w piersi - przejrzyjmy nasze rodzinne albumy. Czy fotograficzne podobizny naszych bliskich zadowalają nas? Niestety, rzadko...

Portret fotograficzny, tak samo, jak portret malarski, rysunkowy, filmowy, czy literacki jest opisem, charakterystyką osoby. Uchwyceniem jej cech indywidualnych, nastroju, wyjawieniem uczuć. Także nierzadko określa rolę społeczną, jaką sportretowana osoba pełni, jej zainteresowania, sytuację życiową, w jakiej się znajduje itp. Ważną rolę odgrywają rekwizyty, na przykład nauczyciel na tle tablicy, trzymający w ręku podręcznik przedmiotu, z którego wykłada.
Warunkiem wykonywania dobrych portretów fotograficznych jest, oprócz życzliwości wobec ludzi, umiejętność wnikliwej obserwacji, wyczuwania drugiego człowieka i jego sytuacji. Słyszy się niekiedy opinię, że podczas fotografowania należy osobę "komplementować", by wyszła na zdjęciu korzystnie. Trudno się zgodzić z takim podejściem do portretowania. Być może niekiedy warto to czynić, nigdy jednak po to, by osobę na siłę "upiększyć", gdyż takie działanie byłoby zaprzeczeniem idei prawdy. Nie kłóci się to wszakże z tym, że osoba nienajprzedniejszej urody musi wyjść na zdjęciu niekorzystnie. Bo przecież żywe piękno, to, od którego nigdy się nie odsuwamy, jest pięknem, które promieniuje szlachetnością.

Nie jest więc ważne, że rysy twarzy, kształt ciała nie są doskonałe: stają się piękne, bo zmienia je wnętrze fotografowanej osoby. I to właśnie trzeba na zdjęciu potrafić ukazać. Może też być odwrotnie: portretujemy śliczną "laleczkę", z której wnętrza niczego nie jesteśmy w stanie wykrzesać, bo w środku owej istoty jest pustka. I to również, oczywiście, należy na zdjęciu potrafić uwypuklić.

Najlepsza do uprawiania fotografii portretowej jest, jak już pisałem, lustrzanka. Konstrukcja taka daje dobrej jakości obraz tego, na co nacelowany jest obiektyw (generalnie lepszej niż obraz na ekraniku - wyświetlaczu), nie ma paralaksy, także można w sposób kontrolowany regulować głębię ostrości. Myślę, najlepiej portretować przy użyciu ogniskowej rzędu 80 - 135 milimetrów, która nieco skraca perspektywę i która często pozwoli odejść od modela na odległość 1,5 - 2 metry, dzięki czemu unikniemy przerysowań.

Także bardzo często pożądane jest w portrecie zastosowanie spokojnego, nieostrego, "rozmytego" tła. Oczywiście przy portretach, w których twarz zajmie dużą część kadru, ostrość ustawimy na oczy. Zaś obiektywem szerokokątnym będziemy mogli niekiedy zrobić zdjęcie, na którym twarz zajmie niewielki fragment obrazu. Niech za przykład posłuży tu portret "mola książkowego", stojącego na tle swego księgozbioru, obejmujący całą jego sylwetkę, czy co najmniej sporą jej część. Ale ostatnimi czasy wykonuje się też bardzo często portrety - zbliżenia samych twarzy (czy nawet ich części) szerokim kątem, celem osiągnięcia swoistej ekspresji, czy uwypuklenia cech charakterystycznych modela. Jednak to już "wyższa szkoła jazdy".

Wykonuje się portrety fotograficzne zarówno wystudiowane, statyczne, jak też dynamiczne, reporterskie. W pomieszczeniach i w plenerze. Przy świetle tzw. parasolek fotograficznych, lamp błyskowych (także większej ilości niż jedna - zsynchronizowanych) i świetle zastanym, często dziennym. Obejmujące część twarzy i całą postać, czy też postać do kolan (plan amerykański).

Uwiecznia się osoby en face (ujęcie twarzy z przodu), en trois quart (trzy czwarte, ujęcie pośrednie pomiędzy frontalnym a profilem), z profilu. Fotografuje się twarze z ich wysokości, nieco z dołu lub z góry, czy też w momentach, gdy portretowana osoba uniosła nieco głowę do góry albo ją opuściła - wszystko to zmienia proporcje twarzy.

W fotografii portretowej szczególnie ważną rolę odgrywa oświetlenie. We wnętrzu będziemy mogli wykonywać portrety bądź przy świetle zastanym: padającym z okien, albo tym, które dadzą żarówki, bądź też na specjalnie na ten cel przygotowanym świetle z parasolek fotograficznych, czy - przy ich braku - z odpowiednio ustawionych lamp biurkowych z reflektorami.

Różnych wariantów oświetlenia jest bardzo wiele. Pragnąc odpowiednio wymodelować twarz, przedstawić - co istotne - rysy i wyraz będziemy mogli dowolnie ustawiać źródła światła - pod różnymi kątami, w dowolnych odległościach...

Portrety barwne przy świetle sztucznym. Filmy barwne do światła żarowego istnieją, ale - przeznaczone dla profesjonalistów - są znacznie droższe od filmów do światła dziennego. Ponadto można je kupić na ogół jedynie w wybranych punktach. Przy braku takiego filmu, zalecałbym Ci więc, Czytelniku, raczej korzystanie z dobrodziejstw filtru, przy czym w grę wchodziłby filtr niebiesko-fioletowy, względnie niebieski. Przy jego braku bądź niemożności wmontowania go w obiektyw, niezbędne okaże się fotografowanie przy błyskach flesza.

Pamiętamy jednak, że błyski te, oświetlające obiekt na wprost, dają światło płaskie i nienaturalnie mocne cienie, i że dlatego lepszy efekt uzyskamy fotografując z lampą skierowaną do góry, ku sufitowi - da ona nam światło rozproszone, podobne nie tylko barwą, ale także owym rozproszeniem do słonecznego w dzień pochmurny. Dobre rezultaty daje też naturalnie światło dwóch i więcej zsynchronizowanych z sobą fleszy, rozstawionych w różnych miejscach.

Często będziemy używali ekranu. Mając do dyspozycji nawet jeden reflektor, będziemy mogli plastycznie i "miękko" oświetlić modela, ustawiwszy ekran pod odpowiednim kątem z drugiej strony. Będzie nim mógł być na przykład ekran do wyświetlania slajdów, płachta kartonu (np. kupiona w sklepie dla plastyków) czy zwijane tło. Właśnie, jeśli chodzi o to ostatnie, są w sprzedaży tła zwijane jednobarwne, "marmurkowe", wielobarwne z kolorami stopniowo zmieniającymi się, matowe, błyszczące...

Ważny przy wykonywaniu portretów jest sposób zachowania. Bardzo często osoba, którą zamierzamy sportretować usztywnia się przed aparatem. Wówczas w "rozluźnieniu" modela powinno przyjść z pomocą wyczucie sytuacji. Odwrócimy więc jej uwagę poprzez zajęcie rozmową na jakiś - dobrze, jeśli niezwiązany z fotografowaniem - temat, opowiemy dowcip itd., itp.

Przypomina mi się opis powstania słynnego portretu Winstona Churchilla w 1941 roku w Kanadzie. Otóż zgłosił się do niego słynny kanadyjski fotograf-portrecista, Yousuf Karsh z propozycją sfotografowania sir Winstona. Mąż stanu przystał na pozowanie, przybrał jednak nieruchomą maskę i artysta pomimo długich starań nie zdołał wydobyć z kamiennego oblicza słynnego brytyjskiego premiera jakiejkolwiek emocji. Churchill siedział nieruchomo i palił cygaro. W pewnym momencie Karsh gwałtownym ruchem ręki wyrwał Churchillowi cygaro z ust. Twarz modela ożywiło ożywienie pomieszane ze zdziwieniem. Fotograf nacisnął spust migawki, a zdjęcie, które zrobił, kojarzono potem z toczącą się wojną.

Do wykonywania portretów spokojnych, wystudiowanych, zwłaszcza w pomieszczeniach, często dobrze jest użyć statywu, niekiedy zaś okaże się to niezbędne. Warto jednakże podkreślić, że wielu fotografów, portretując osoby w atelier, fotografuje je z ręki, zmieniając błyskawicznie miejsca. I często, z dziesiątek czy setek zrobionych zdjęć wybiera to, czy te - najlepsze.

Pamiętajmy o tym, by fotografując z ręki przy użyciu obiektywu średnioogniskowego, na przykład o ogniskowej 50 milimetrów, nie stosować czasów dłuższych niż 1/30 sekundy (poruszenie zdjęcia), a użycie długiej ogniskowej pociągnie za sobą niezbędność fotografowania przy czasach jeszcze krótszych. Na przykład zastosowanie czasu 1/60 w przypadku korzystania z ogniskowej na przykład 135 milimetrów, a tym bardziej 200 milimetrów często okaże się ryzykowne. Zaś fotografując aparatem umocowanym na statywie nie zapominajmy, że ruchliwa mimika twarzy wielu osób i często energiczne ruchy głowy również wymagają odpowiednio krótkiego naświetlenia.

Nieco przykładów portretów.

Spójrzmy na zestaw dwóch zdjęć "Babcia", autorstwa Macieja Radtke - portrety zrobione w różnych planach. Zwróćmy uwagę na rekwizyt na pierwszym:

Zaś teraz na przykład portretu, na którym jest pokazana jedynie część twarzy (zwróćmy uwagę na bardzo małą głębię ostrości) - zdjęcie Bartłomieja Buzuka nosi tytuł "Arek". Fotografię wykonano jednym z modeli analogowych lustrzanek PENTAXA, film o czułości ISO 400.

Tutaj na filozofię miejsca już nie ma!! Spójrz, Czytelniku, na profilowy portret dowódcy straży pożarnej Właściwej Rangi, zwróć uwagę na satysfakcję wyrysowaną na twarzy - zapewne stoi przed nim batalion cały!!! No i na "rozmyte" tło, uzyskane dzięki zastosowaniu małej głębi ostrości, oraz grę światła na twarzy i czapce. Tytuł - "Strażak Naczelny". Autor - Maciej Radtke. Patrz - zdjęcie!:

Oto zaś dwa zupełnie różne portrety tej samej osoby - jest nią Jerzy Flisak: grafik, rysownik, autor ilustracji książkowych, plakatów, karykatur:

Pierwszy portret zrobiłem jednym z modeli CANONA wyposażonym w obiektyw 135 milimetrów, drugi obiektywem 50 milimetrów. Film ISO 400. Oczywiście użycie obiektywu długoogniskowego do wykonania pierwszego oraz dużego otworu przysłony, 2,8, "rozmyło" tło letniego parku; stało się ono na zdjęciu nieostre. Zwróćmy też uwagę, że kontrastuje ono z modelem.

Drugi portret wykonałem obiektywem standardowym. Można zdjęciu zarzucić, że nie jest to wizerunek kolorowy - wszak twórca stoi na tle części swych prac - ale obydwa portrety zrobiłem na zamówienie jednego z czasopism na czarno-białą stronę. Zwróćmy też uwagę na ziarno na drugiej fotografii, które - w moim odczuciu - dodaje jej urody.

Lekcja jest częścią kursu "Fotografujemy" publikowanego przez
Księgarnię Fotograficzną FotoSzop.pl"
Oraz link do strony http://www.fotoszop.pl/kurs/



Aktualnie brak komentarzy.

Tylko zarejestrowany użytkownik może opublikować nowy komentarz.

Reklama

eBiuletyn-Newsletter