Międzynarodowy Dzień Pizzy

Międzynarodowy Dzień Pizzy

Okrągła, pachnąca, z ciągnącym serem… mmmm kto nie kocha jej smaku? Amatorów tego okrągłego dania jest coraz więcej. Nic więc dziwnego że ustalono  Międzynarodowy Dzień Pizzy.  I własnie dzisiaj – 9 lutego  – możemy świętować. Myślę, że w związku z tym, żadna Pani Domu nie ma problemu z pomysłem na obiad.  Skoro Międzynarodowy Dzień Pizzy  – wiadomo – jemy pizzę. Jedyny problem to – jaką. Możemy oczywiście iść na łatwiznę, odpalić kompa i złożyć zamówienie TUTAJ 

Ale nic tak bardzo nie smakuje, jak danie wykonane własnoręcznie prawda? No to do dzieła. Robimy pizze. 

Ciasto – rzecz najważniejsza

Składniki:

1.Mąka pszenna – dwie szklanka + cztery duże łyżki.  (to w sumie daję nam ok 300 g).

Najlepsza do tego jest mąka pszenna typu 500 lub 550.  (W zależności od tego, jak drobno zmielone i jak dobrze oczyszczone zostanie ziarno, uzyskamy różne typy mąki. Delikatniejszą i bielszą mąkę pozyskuje się głównie z wewnętrznej części ziarna. W ciemniejszych mąkach, np. razowej, znajdziemy również fragmenty jego zewnętrznej warstwy – tzw. okrywy owocowo-nasiennej. Mniej oczyszczone mąki są przez to bogatsze w cenne dla naszego zdrowia składniki, np. błonnik i minerały. Zawartość minerałów jest istotna nie tylko dla naszego zdrowia. Pozwala także określić typ mąki. Aby tego dokonać należy spalić próbkę mąki w wysokiej temperaturze (ok. 950 stopni Celsjusza). Im więcej substancji mineralnych, tym więcej pozostanie popiołu. Jego procentowa ilość (względem ilości spalonej mąki) pomnożona przez 1000 to właśnie typ mąki. Przykładowo, zawartość popiołu – a więc substancji mineralnych – w jasnej, bardzo oczyszczonej mące typu 450 to 0,45%, a w razowej typu 2000 – aż 2%.). 

2. Jedna łyżeczka soli morskiej ;

3. 3/4 łyżeczki suchych drożdży; 

4. 1 łyżeczka oliwy z oliwek. 

W dużej misce mieszamy mąkę z solą. Do szklanki wody (ciepłej z kranu) dodajemy drożdże i oliwę. Dokładnie mieszamy.  Całość wlewamy do miski z mąką i wyrabiamy. Wyrabiamy ręką przez ok 5 minut aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Tak wyrobione ciasto  układamy na drewnianej desce silnie posypanej mąką. Przykrywamy czystą, mokrą  ściereczką, odstawiamy do ciepłego miejsca na 3-4 godziny.  Po tym czasie, ciasto jest gotowe. Posypujemy je mąką i delikatnie, palcami kształtujemy okrąg. Nasze kółeczko musi być coraz większe i większe. Można je rozwałkować wałkiem (lub butelką wina jeżeli nie mamy wałka), albo ostrożnie przerzucać między rękami, rozciągając coraz bardziej. Układamy na formie, a brzegi leciutko zawijamy. 

Kiedy nasze ciasto odpoczywa, my również powinnyśmy odpocząć i wykorzystajmy ten czas na relaks np. przy ciekawej książce np. Katarzyny Michalak? 

Wiadomo, ze ten nasz odpoczynek nie może trwać 3 godzin, ale  może uda Wam się wyrwać chociaż godzinkę? OK po tej chwili relaksu wracamy do kuchni przygotować sos. 

Ulubiony sos: 

Przygotuj sos z tych produktów, które lubisz najbardziej. Tutaj podaję przepis na mój ulubiony: 

1 puszka pomidorów: bez skórki. 

2. ząbek czosnku; 

3. oliwa z oliwek – 1 łyżka; 

4. bazylia i sól. 

Pomidory z puszki wraz sosem przelewamy do miseczki, dodajemy 3 listki świeżej bazylii, szczypta soli, parę kropel oliwy z oliwek i ząbek czosnku. Całość dokładnie miksujemy. I w ten oto prosty sposób mamy przepyszny sos, którym posmarujemy naszą pizzę pozostawiając od brzegu ok 1 – 1,5 cm. 

To co na pizzy: 

Oczywiście najważniejszy jest ser. Jeden, lub najlepiej kilka rodzajów. Trzemy go na drobnej tarce i posypujemy nim pizzę.  Ja najbardziej lubię taką kolejność: ciasto, na nim rozsmarowany sos (bardzo delikatnie) na to posypuje troszkę potartego sera, na to układam pozostałe składniki i wszystko przykrywam bogato startym serem. 

Pozostałe składniki: 

W sumie wszystko co mamy w domu:

  • pieczarki 
  • wędliny 
  • boczek
  • owoce morza
  • oliwki 
  • pomidory
  • jajka
  • szyneczki 
  • mięso „ala” kebab

Układamy to co najbardziej lubimy na pizzy i gotowe. 

Tak przygotowaną pizzę wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 220 stopni i pieczemy ok 15 minut. 

I teraz to co wszyscy lubimy najbardziej: degustacja.  Pychotka. Mam nadzieję, że Wasza również jest  tak dobra.

Bon appetit.